• Wpisów:18
  • Średnio co: 71 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:00
  • Licznik odwiedzin:1 443 / 1359 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar PIERONEK. d:: Małpa *.*
  • awatar ✄ Alohomora ☺: Hejka <3 wspanialy wpis<3 :* mam prosbe:(( zaobserwuj mojego bloga to tylko jedno klikniecie a wazne :( hihihi kckckckc odwdzieczam sie tym samym :* pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No właśnie... ile takich "przyjaciół" miał każdy z nas, aż ciężko pewnie zliczyć. Najpierw myślimy, że ta przyjaźń jest na zawsze, że zdarza się raz w życiu a jedna mała kłótnia, zmiana szkoły czy inne sytuacje mogą to zmienić w mgnieniu oka. Po takich osobach zostają tylko wspomnienia, w większości pewnie pozytywne, a z drugiej strony żal i smutek, że to się skończyło. Można potem próbować odnowić tą przyjaźń... ale to już nigdy nie będzie to samo. Podobno, że prawdziwy przyjaciel nigdy nie odchodzi, pomimo i mimo wszystko zawsze przy nas jest, co by się nie działo, więc Ci co odeszli tak naprawdę nigdy nie byli naszymi przyjaciółmi? Mimo że czuliśmy się przy nich cudownie? Mimo tylu wspomnień, wspólnych przygód? Hm... Przyjaciela kocha się jak brata albo i nawet mocniej. A przecież jeśli się kogoś kochało to on zawsze pozostaje w naszych sercach. No to w końcu jak to jest? Powinniśmy zapomnieć skoro ta druga osoba zapomniała o nas? A przecież tak się nie da, jakiejś części nas zawsze będzie ich brakować. I nic z tym nie zrobimy. Byli, przestali być, trudno. Dobrze, że są jeszcze Ci prawdziwi przyjaciele, że są zawsze, co by się nie działo. Kochają, pomagają, troszczą się, płaczą kiedy Ty płaczesz, dbają o Ciebie jak o samego siebie...

A Wy co sądzicie na ten temat? Jakie odczucia macie, gdy myślicie o tych, których już przy Was nie ma?




Przyjaźń to najpiękniejszy skarb na świecie.
 

 
Na zegarze 06:23... aż ciężko uwierzyć musiałam wstać o 5:30... no tak musiałam wstać, a i tak moje wstawianie się przedłużyło o dobre 15 minut. Nie chce mi się nic. Pogoda jest fatalna, a dzięki pogodzie humor wcale nie lepszy. Próbuje go sobie poprawić jakimiś hitami disco, ale chyba marnie mi to wychodzi, no ale trudno. Damy rade jakoś, trzeba. Może Wy znacie jakieś fajne sposoby na poprawę humoru? Z wyjątkiem czekolady czy lodów? ; )

 

 
Jaki okropny dzień... Ta pogoda mnie kiedyś wykończy ;o. Nic mi się nie chce zupełnie nic, najchętniej położyłabym się spać, ale z drugiej strony szkoda dnia na spanie. No i do tego te nudy i ból głowy. Ja chce wakacje, chce słońce, 20+ stopni, opalanie, spacery... a nie to coś co jest za oknem. A wczoraj było jeszcze tak ładnie! Aż nie do uwierzenia po prostu. Ech, ale co zrobić. Pociesza mnie jedynie fakt, że jeszcze tylko 28 dni marca, kwiecień, maj, czerwiec i... wakacje ♥. A u was jak tam? Nie chciałby ktoś popisać i trochę pomóc mi zwalczyć tą nudę? ; ).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›